Small Planet Airlines: zysk i zwiększenie przychodów w 2017 r.

Linia Small Planet Airlines ogłosiła swoje wyniki finansowe za rok 2017. Zysk czarterowego przewoźnika wyniósł 5,1 mln euro. Firma także zwiększyła roczne przychody do 323,1 mln euro, co stanowi 45 proc. wzrostem w stosunku do roku 2016, i przewiozła 2,7 miliona pasażerów, o 35 proc. więcej w porównaniu do ubiegłego roku.

Linia poinformowała, że wskaźnik EBITDA przekroczył 9,6 miliona euro, co stanowi znaczny wzrost biorąc pod uwagę  utratę 0,5 miliona euro w 2016 roku. Zgodnie z szacunkami, już w 2018 r. linia może stać się największym przewoźnikiem w krajach bałtyckich dzięki liczbie przewiezionych pasażerów, przychodów oraz wielkości floty.

W ubiegłym roku zadbaliśmy o stabilizację naszych działań i wyciągnięcie wniosków z błędów, które popełniliśmy, dodając do floty tylko jeden samolot. Cieszę się, że w tym roku znowu możemy rozpocząć szybki wzrost! Już niebawem sześć dodatkowych samolotów dołączy do naszej floty, zwiększając ją do 28 samolotów z rodziny Airbusa A320. Szacujemy, że dzięki temu w 2018 r. przewieziemy prawie 4 miliony pasażerów, a nasze dochody powinny wzrosnąć o jedną trzecią – skomentował Kristijonas Kaikaris, dyrektor generalny Small Planet Airlines.

Poprawa punktualności była kluczowym priorytetem strategii „Get it Right” Small Planet Airlines w zeszłym roku. Decyzja o przeznaczeniu dwóch samolotów na stand-by zmniejszyła odsetek opóźnień. Tylko 1,36 proc. lotów było opóźnionych o 3 godziny lub dłużej. W 2018 r. przewoźnik chce zdecydowanie poprawić ten wskaźnik.

W tym roku Niemcy stają się najszybciej rozwijającym się rynkiem Small Planet Airlines z 10 samolotami, które będą zbazowane na kilku niemieckich lotniskach.

Przez lata Polska była największym rynkiem dla Small Planet Airlines. Jednak w tym roku nie planujemy tam znaczącego wzrostu – sytuacja jest stabilna i dobra, dlatego tylko jeden dodatkowy samolot dołączy do polskiej floty. Z kolei w Niemczech wzrost przekracza 200 proc. i zależy od różnych czynników. Po pierwsze, Niemcy są największym rynkiem lotniczym w Europie, więc zapotrzebowanie jest tam naturalnie wysokie, a upadłość airberlin otworzyła dodatkową niszę. Po drugie, dywersyfikacja rynków zawsze była jednym z naszych celów – dodał Kaikaris.

Według niego wzrost linii w Niemczech ma kluczowe znaczenie dla zrównoważenia sezonowości, ponieważ niemieccy urlopowicze bardzo dużo latają również zimą i dzięki temu przewoźnik sprzedał już wszystkie dostępne miejsca w Niemczech na nadchodzący sezon zimowy.

Kolejny strategiczny rynek, który wymaga poprawy wykorzystania samolotów, to Azja, która jest na drodze do potrójnego wzrostu. W tej chwili Small Planet Airlines Co. Ltd. obsługuje tam loty flotą dwóch samolotów Airbus A320, ale szacuje się, że liczba ta wzrośnie do sześciu lub nawet ośmiu samolotów do końca 2018 r. Siedziba spółki znajduje się w Kambodży i koncentruje się na chińskich turystach dla których obsługuje loty między Palau i Hong Kongiem oraz między Makau a Kambodżą, Wietnamem i Bali.

Latem 2018 Small Planet Airlines będą obsługiwać 240 tras z 15 europejskich baz, a flota przewoźnika wzrośnie do 28 airbusów: dwudziestu A320 i ośmiu A321.