Dreamliner LOT-u z „maluchem” dla Toma Hanksa w drodze do Los Angeles

Podróż wyjątkowego Fiata 126p z Warszawy do Miasta Aniołów odbywa się w luku bagażowym rejsowego samolotu Boeing 787 Dreamliner LOT-u, który wystartował z Lotniska Chopina dziś o godz. 16:35.  Przekazanie Malucha Tomowi Hanksowi odbędzie się w Hollywood w czwartek.

Rejs do Los Angeles potrwa 12 godzin i 40 minut. Według rozkładu, samolot wyląduje w porcie lotniczym LAX w stolicy Kalifornii o godz. 20:15 czasu miejscowego. W drodze z Europy na zachodnie wybrzeże Stanów Zjednoczonych samolot pokona ponad 10 tys. km. Żeby przejechać trasę tej długości samodzielnie, maluch potrzebowałby co najmniej 125 godzin.

LOT wysyłał już wcześniej za Atlantyk samochody Fiat 126p (w sumie to ósmy Fiat Maluch przewożony przez LOT do Ameryki Północnej). Po raz pierwszy jednak odbiorcą takiego ładunku jest gwiazdor Hollywood. Rejs z Warszawy do Los Angeles jest też najdłuższą podróżą, jaką na pokładzie Dreamlinera LOT-u kiedykolwiek odbył samochód tego typu.

Pół żartem, pół serio mówi się, że Maluch jest w stanie pomieścić dowolną liczę pasażerów. Dla porównania: każdy z Dreamlinerów w wersji 787-8, jakich w sumie osiem wykonuje połączenia w barwach LOT-u, jest w stanie pomieścić w luku bagażowym do sześciu Maluchów. W przyszłym roku zaczną się dostawy dla LOT-u czterech Dreamlinerów w wersji 787-9, które są dłuższe o sześć metrów i mają na pokładzie 294 zamiast 252 foteli. Ten samolot byłby już w stanie zabrać razem z pasażerami siedem Fiatów 126p.

Za transport powietrzny Malucha odpowiada LOT Cargo, w którego gestii jest transport ładunków wykonywany podczas regularnych rejsów z pasażerami. LOT Cargo to lider lotniczych przewozów towarowych z Polski, który posiada 20-procentowy udział w rynku, a w tym roku przewiezie  ładunki o łącznej masie ponad 40 tys. ton.

„Wzrostowi powietrznego cargo sprzyja rozwój siatki połączeń LOT-u, np. uruchomienie w ciągu dwóch ostatnich lat rejsów z Warszawy do Los Angeles, Newark, Seulu, Tokio, a od maja przyszłego roku do Singapuru. Innym korzystnym czynnikiem jest też wprowadzanie do floty nowych samolotów i składane zamówienia na kolejne, np. cztery większe Dreamlinery” – mówi Edyta Wiland-Rogulska, dyrektor Biura Cargo i Poczty LOT.

Tom Hanks, który w czwartek w Los Angeles ma odebrać Malucha z Bielska-Białej, natrafił na zlot maluchów w 2016 r. podczas nagrywania filmu „Inferno” w Budapeszcie. Spacerując po urokliwej stolicy Węgier, co chwila zauważał Fiata 126p i robił sobie z nimi zdjęcia. Potem umieścił kilka z nich na Facebooku, chwaląc się „swoim nowym samochodem”.

„Nie miałam pewności, czy on z tych maluchów żartuje, czy naprawdę mu się podobają. Postanowiłam jednak, że jako bielszczanka kupię egzemplarz Fiata 126p i mu wyślę wraz z opowieścią o tym, ile znaczy dla mojego kraju i dla mojego miasta,, gdzie przez 20 lat był produkowany. Może się w nim zakocha i pojedzie Maluchem na rozdanie Oscarów? – zastanawia się pomysłodawczyni akcji „Bielsko-Biała dla Toma Hanksa” Monika Jaskólska, która od kilku lat organizuje też akcję „Nie wypada nie pomagać” na rzecz Szpitala Pediatrycznego w Bielsku-Białej.

W akcję zaangażował się też Rafał Sonik, jedyny Polak, który wygrał Rajd Dakar w klasyfikacji indywidualnej. To on zakupił auto dla Toma Hanksa, dzięki czemu pieniądze mieszkańców Bielska – pierwotnie zbierane na zakup Malucha – zostały w całości przekazane na rzecz szpitala.  Pozyskany w tych okolicznościach dla gwiazdora z Hollywood Fiat 126p przyjechał z Suwałk do Bielska-Białej w lutym tego roku.

Ponad 30-letni Maluch wymagał renowacji, w co zaangażowały się bielskie firmy i władze miasta. W efekcie tej współpracy powstało zupełnie nowe wnętrze samochodu inspirowane kolorystyką logotypu miasta Bielsko-Biała, a w środku pojawiły się liczne detale nawiązujące do pasji Toma Hanksa, czyli maszyn do pisania. Maluch zmienił też kolor z turkusowego na biały, dzięki czemu będzie efektownie prezentował się w kalifornijskim słońcu.

W ubiegłym tygodniu dzięki uprzejmości Lotniska Chopina w Warszawie Maluch dla Toma Hanksa był przez trzy dni wystawiony w ogólnodostępnej części hali odlotów, w strefie check-in LOT-u. Do Fiata 126p została dołączona różowa przyczepka ze skarbonką do zbiórki pieniędzy w ramach wsparcia dla  akcji „Nie wypada nie pomagać”. Po wysłaniu dziś Malucha do Los Angeles samolotem polskiego przewoźnika skarbonka pozostała na Lotnisku Chopina, dzięki czemu zbiórka pieniędzy na Szpital Pediatryczny w Bielsku-Białej potrwa do 15 grudnia, a każdy z pasażer może wesprzeć szpital swoim datkiem .

fot.: Marek Kwasowski