Nowe otwarcie PLL LOT: cele ambitne, ale realne

Wczoraj w siedzibie PLL LOT odbyła się chyba najważniejsza konferencja prasowa w historii firmy. Przewoźnik ogłosił plan rozwoju na lata 2016-2020. Cele, które LOT przed sobą postawił są bardzo ambitne, a jednocześnie realne. Ogłoszenie strategii zbiegło się z dwudniowym kongresem, na który przybyli CEO wszystkich przewoźników zrzeszonych w największym sojuszu lotniczym Star Alliance. Stąd m.in. obecność i prezentacja Marka Schwaba, prezesa SA, który wyraził duże uznanie dla działań LOTu, jednocześnie zapewił o pełnym wsparciu sojuszu. Star Alliance w tym roku wchodzi w dorosłość, świętując swoje osiemnaste urodziny, a PLL LOT jest jego częścią od niemal 13 lat.

smikosz_3569

Znamienne słowa padły z ust obecnego na konferencji Ministra Skarbu Andrzeja Czerwińskiego: kiedyś rozwiązywane były problemy czy ma być ogłoszone bankructwo, czy może przedłużyć wegetację. A dzisiaj zaczyna się debata „jak rozwijać LOT”. To chyba najlepiej pokazuje, że kierunek obrany przez LOT jest słuszny. Może droga do celu nie jest najłatwiejsza i zapewne po drodze zdarzą się turbulencje, jednak mam nieodparte wrażenie, że przy lądowaniu będzie CAVOK:)

Krótkie prezentacje przedstawili również Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, główna ekonomistka Konfederacji Lewiatan oraz Rafael Schwartzman– wiceprezydent IATA, która w tym roku kończy 70 lat. Warte podkreślenia, że LOT jest jednym ze współzałożycieli tej organizacji.

NA PODBÓJ AZJI

W trakcie konferencji LOT ogłosił trzy nowe połączenia międzykontynentalne. Tak oto, po zakończeniu planu restrukturyzacji, z Warszawy polecimy do Tokio i Seulu, a sezonowo (zimą) do Bangkoku. Będzie to możliwe dzięki efektywniejszemu wykorzystaniu posiadanej floty. Prezes Mikosz zdradził, że loty do Tokio sprzedają się bardzo dobrze. Tylko przez pierwszą dobę pasażerowie kupili 900 biletów- czyli zapełnili 3 rejsy. Wynik znakomity:)

long_haul

TYMCZASEM W EUROPIE…

LOT chce również powalczyć o lepszą pozycję w Europie. Przywróci czasowo zawieszone trasy do Barcelony, Nicei, Dusseldorfu, Zurychu, Zagrzebia, Belgradu, Aten, Kiszyniowa, Erewania i Bejrutu. Absolutną nowością są połączenia do Wenecji, Ljubljany i Kluj-Napoki.

LOT 5 LAT PÓŹNIEJ

siatka

Najkrócej rzecz ujmując: rozwój, rozwój i jeszcze raz rozwój, bowiem w roku 2020 nasz narodowy przewoźnik chce być dwukrotnie większy:
– 2x więcej pasażerów (10 mln, obecnie ok. 4,5mln)
– 30% udziału w rynku krajowym (+6pp do stanu na dzisiaj)
– trzykrotny wzrost oferowania
– podwojenie udziału w rynku krajów Nowej Europy (do 8,6pp)
– 75-80 nowych destynacji (obecnie 49)
– flota około 80 samolotów (dzisiaj niewiele ponad 40)

Zdaniem Sebastiana Mikosza LOT potrzebuje powiększyć flotę średniej wielkości samolotów. Optymalną konfiguracją jest 189 siedzeń. Pozwala to wysnuć wniosek, że LOT nie wyklucza pozyskania Airbusów A320. Jest to o tyle prawdopodobne, że wydaje mi się iż prezes odpowiadając na pytanie jednego z zagranicznych dziennikarzy luźno wspomniał o A320neo. Czyżby zanosiło się na romans, a może i trwały związek z nowym dostawcą?:)

WISIENKA NA TORCIE

LOT zmienia wystrój samolotów oraz identyfikację wizualną. Nowe wzory foteli prezentują się świetnie. Zresztą- sami zobaczcie film i grafikę.

YouTube Preview Image

nowe_klasy_podrozy

OBY SIĘ SPEŁNIŁO…

LOT zapowiada, że to nie koniec zmian. Na jesiennej konferencji ogłoszone będą kolejne połączenia. Mam jednak wrażenie, że na samych połączeniach się nie skończy. Chyba będzie jakaś niespodzianka. Póki co trzymam kciuki za LOT. U przewoźnika widać mocny wiatr zmian. Pozostaje zatem życzyć, żeby „tail-wind” pchał LOT do przodu jak najszybciej:)

NAJSŁABSZY PUNKT PROGRAMU

Jednym słowem: polscy dziennikarze. Najbardziej zainteresowani niedawnym cyberatakiem na system informatyczny PLL LOT byli na najlepszej drodze do wysnucia przynajmniej kilku teorii spiskowych. I bezsensowne pytania czemu tak późno powiadomiono „służby”, a kto zawinił i tak dalej. Po prostu zalew nic nie wnoszących do sprawy pytań, zadanych chyba tylko po to, żeby wymienić publicznie nazwę reprezentowanej redakcji. Chociaż ja bym się po takich „pytaniach” wstydził przyznać kto mnie przysłał. Co zrobić… #pismaki.