Pierwszy dzień wiosny na EPWA

9_akcja
fot. Łukasz Rakowski

Akcja „Nie śmiecę pod płotem Lotniska Chopina” na dobre zakorzeniła się w świadomości i kalendarzu spotterów z EPWA. Spora grupa pozytywnie zakręconych ludzi spotyka się dwa razy do roku „pod płotem”, żeby wspólnie ogarnąć śmieci, które zalegają w okolicach miejscówek spotterskich. Nie inaczej było i tym razem. Od czasu ostatniej akcji, na Wirażowej znowu zrobił się syf, dlatego IX edycja akcji przyniosła kolejną górę zebranych śmieci. Lotnisko Chopina jak zwykle zadbało o podstawienie kontenera, Radek z Warsaw Spotters dostarczył konkretny zapas worków i rękawiczek. Było tego tyle, że chyba i na kolejne, jesienne spotkanie styknie:) Pogoda dopisała, ludzie również, więc wszystko przebiegło szybko i sprawnie- zebrano 400 kilogramów śmieci. Myślę, że duży wpływ miała „świeża krew” z fejsbukowej Grupy Miłośników Lotniska Chopina, która licznie dołączyła do sprzątających. Cieszy, że jest coraz więcej osób, którym nie odpowiada fotografowanie pod płotem w śmiechach po kostki. Mniej cieszy, że duża część spotterskiego galeryjnego betonu twardo stoi na stanowisku, że przyłączenie się do akcji jest poniżej ich godności. Ale przed zapieprzaniem w nocy na PPS-12 nie mają najmniejszych oporów. Tłumaczę sobie tak: to ich strach przed nieznanym… Mam nadzieję, że chociaż w domach po sobie sprzątają.

Dodatkową atrakcją było kołowanie i start Arke na B787. Nie mam zdjęcia, bo mi się nie chciało rzucać wora ze śmieciami i lecieć po aparat. Akurat walczyłem z jakąś starą butelką po piwie, która schowała się pod trawą. Jednak po sprzątaniu z przyjemnością odwiedziłem PPS-12, na której stał od zeszłego wieczora niezły rodzynek- Boeing 777F Lufthansy. Sponsorami wizyty są strajkujący piloci LH. Strajk strajkiem, a cargo musi być dostarczone, dlatego to co zazwyczaj ładują do kilkunastu „paxolotów” tym razem znalazło się w jednym, ale za to jakże zacnym transportowcu.

A na deser Triple Seven nocną porą. Zdjęcie Dawida Samojłowicza

LH6 (1 of 1)