Puchar FIFA przyleciał do Bolandy

26 marca 2014

– 04:30 LT- pobudka
– 05:30 LT – meldunek w hali odlotów LCh

OY-RUE przed liftingiem. fot. Arkadiusz Smółkowski (EPGD Spotters)
OY-RUE przed liftingiem.
fot. Arkadiusz Smółkowski
(EPGD Spotters)

Powód: przylot MD-83 OY-RUE w okolicznościowym malowaniu Coca Cola / FIFA, w ramach ogólnoświatowego Trophy Tour. Bardziej po ludzku: puchar FIFA, obiekt pożądania prawie wszystkich piłkarzy świata śmiga sobie promując brazylijską imprezę. Celowo napisałem, że prawie wszystkich bo nasi to mogą co najwyżej za serwis sprzątający w tym samolocie robić. Chociaż i tam Lewandowski mógłby nie trafić:D

Lotnisko Chopina po raz kolejny zrobiło miłośnikom fotografii lotniczej bardzo miłą niespodziankę i umożliwiło obserwację tego wydarzenia z płyty lotniska, co zawsze jest powodem do radości. Tym razem wybieg dla groźnych „spottersów” został przygotowany bodajże na stanowisku 43.

Samotny spotters na posterunku;)
Samotny spotters na posterunku;)
fot. Hans Kloss

Procedura standardowa: wizyta w Biurze Przepustek, a potem przemieszczenie wojsk spotterskich w sile około 40 generałów. Operacja przebiegła nad wyraz sprawnie, bo na poziomie odlotów czekał autokar, który zawiózł nas do bramy technicznej, gdzie przeszliśmy kontrolę bezpieczeństwa. Dla porównania warto przypomnieć jak zupełnie niedawno przebiegła ta sama procedura w grupie około 20 osób. Różnica była taka, że wycieczkę do 787 organizował PLL LOT…

Żeby zbytnio nie przedłużać: FOCIMY :)

YouTube Preview Image

Po lądowaniu MD-83 okazało się, że dane będzie jeszcze uwiecznić poranny start MD-11. A  Król eMDeś to nie w kij dmuchał maszynka.

puchar fifa
Miękkie kolana ;)
fot. Dariusz Kłosiński

Kolejnym etapem pobytu miała być dla mnie wizyta w Lotniskowej Straży Pożarnej i Dziale Utrzymania (jako kontynuacja cyklu Lotnisko Chopina od kuchni). Ponieważ puchar FIFA wywołał mega zamieszanie na lotnisku, jakąś konferencję prasową gdzie lansował się Jacek „ehehehe” Gmoch, uroczyste przywitanie i tego typu pierdolety to musiałem swoje odpękać. Nie narzekałem, bo miałem okazję zrobienia kolejnych kilku zdjęć ze stanowiska 46, które pełniło rolę zagrody prasowej.

Tajna akcja...
Tajna akcja…

Jak się okazuje puchar podróżuje sobie w walizeczce i w razie potrzeby jest składany i rozkładany i składany i rozkładany… I tak do usranej śmierci. Na samym Lotnisku Chopina ta procedura była powtarzana przynajmniej kilkukrotnie. Najpierw zmontowali wszystko na pokładzie samolotu, żeby Jacek Gmoch i jakiś herbatnik z FIFA mogli strzelić lansik przed wybranymi kamerami. Gdzieś widziałem film w necie, ale nie mogę go teraz namierzyć. Potem musieli cały ten bajzel złożyć, wykitrać z samolotu i w wielkiej tajemnicy składać na nowo. Nie ogarniam tej imprezy. Ledwie się skończyła część oficjalna w trymiga zabrali trofeum i się ulotnili. Akcja z typu „chowamy, bo nam go zaraz zapieprzą”. Wiem, że przylecieli do nas z Moskwy, ale żeby aż tak źle im tam było? Fajnie było go zobaczyć z bliska. Cała otoczka- słabizna.

YouTube Preview Image

YouTube Preview Image

fotami się podzielili:
Arkadiusz Smółkowski (EPGD Spotters)
Hans Kloss

Standardowo możesz wyrazić swoje ciepłe uczucia dla tego wpisu dając mu lajka, wrzucając na swojego walla, i inne…:)