Lotnisko w każdej gminie?

Wczoraj na Lotnisku Chopina narodziła się nowa, świecka tradycja. Po raz pierwszy historii portu dziesięciomilionowy pasażer (a dokładniej pasażerka) został odprawiony na EPWA. Był tort, wywiady, autografy. Być może pojawiły nieśmiałe zapytania o zaszczycenie obecnością Pasażerki pobliskich zakładów pracy. Ogólnie feta na 73 fajerki. Wyglądało to mniej więcej jak na poniższym filmie, tylko oddać trzeba że zdolność percepcji bohaterki na lotnisku zupełnie odmienna od Jubilata;)

YouTube Preview Image

W blasku fleszy ogrzał się również nasz narodowy przewoźnik, LOTem zwany, i zafundował tej która została odprawiona tuż przed 10000001 pasażerem, upgrade klasy podróży z ekomicznej do biznesowej. Dobre duchy czuwały nad wszystkim, bo zwyciężczyni podróżowała do Nowego Jorku i klasa biznes rzeczywiście różni się od tej dla gawiedzi. Strach pomyśleć gdyby leciała ATR42 do Wrocławia :)

fot. Dariusz Kłosiński Lotnisko Chopina
fot. Dariusz Kłosiński
Lotnisko Chopina

Z reguły przy sympatycznych uroczystościach, bez względu na branżę, jak bumerang powraca jakiś temat „z dupy”. Taki co w zwykłe dni mało kogo interesuje i jeszcze mniejszej liczbie osób na nim zależy. Dlatego też odbyły się (czy też trwają nadal) różne dziwne akcje, które bezlitośnie obnażają niekomptenecję ich twórców. Żeby daleko nie szukać: cała Polska nie bije dzieci, cała Polska czyta dzieciom. Lub też z pogranicza fantasy- cała Polska buduje autostrady. Prędzej czy później musiała przyjść pora również na branżę lotniczą. Jesteśmy więc wszyscy (nie… nie drużyną narodową) obserwatorami jak to cała Polska lata, często gęsto przynosząc wstydu od metra. Skoro wszyscy latają to w samolotach robi się ciasno a  na miejsca stojące reflektuje tylko Michael O’Leary. Trzeba więc szukać innych rozwiązań.

Tu pora na trochę bajek dla potłuczonych, bo na poważnie rzeczywistości przyjąć się nie da:

W Polsce pod uwagę brano opcję najbardziej oczywiste- wymianę floty. LOT zaczął pozbywać się wysłużonych Boeingów 763 i przez kilka miesięcy miał ciepło, bo wyśnione, wymarzone Dreamlinery utknęły w różnych zakątkach świata i czekały na zbawienie. Konkretnie na nowe baterie. Jakby tego było mało to wysłużone ATR zastąpiły Bombardiery Q400 i tu obyło się bez kłopotów, co mogło powodować kłopoty właśnie przez brak kłopotów;) Gdzieś międzyczasie przyleciały nowe Embraery.

Embrion EJ255Wieść gminna niesie, że nawet testowo oblatano prototypowy model samolotu, Embrion EJ255 ( na zdjęciu powyżej). Miał być dedykowany do obsługi destynacji Warszawa – Jukejowice bo Polonii na emigracji się dobrze wiedzie i torbami kasę do kraju targają. Pomysł nie doczekał się realizacji ponieważ okazało się, że Embrion ma skrętną tylko goleń przedniego podwozia i nijak się nie złamie żeby z pasa zjechać. Odeszli więc na drugi krąg i tyle ich widzieli. Podobno przerabiają na przegubowce…

Najzupełniej poważnie powrócił jednak temat kolejnego lotniska w Polsce. Tęgie głowy doprowadziły już do uruchomienia portu lotniczego w Lublinie (LUZ/EPLB) Jakieś tam uzasadnienie jest, bo stamtąd wszędzie daleko. Nawet, a może przede wszystkim, na inne lotniska. Ludzie Lublina uwielbiają zatem powietrzne podróże i gromadnie uskuteczniają wypady, m.in. nach Danzig. Buduje się też z wielkim rozmachem lotnisko w Radomiu (RDO- i nie chodzi o Rodos). Tego nie ogarniam. W tym mieście bieda aż piszczy i ludziska będą latać co najwyżej do Biedry. Albo na wakacje, bo podobno jedno z biur podróży już zadaklarowało, że będzie oferować wycieczki do Egiptu. Czaicie bazę? RDO-HRG na Flightradar24??? :D

Jednak na tym nie koniec atrakcji. Jakiś inteligent wpadł na pomysł (a nawet dwa) rozbudowy infrastruktury lotniskowej w Polsce:

1. Budowa Centralnego Portu Lotniczego gdzieś pomiędzy Warszawą a Łodzią. Niby m.in. z troski o pasażerów bo w tym roku „pękło” 10 mln odprawionych. Próg przepustowości to coś koło 30 milionów i ma zostać osiągnięty już za chwileczkę, już za momencik, czyli coś koło roku 2040. Z drogami jesteśmy w czarnej dupie, ZUS jest w stanie agonalnym a tu komuś się przyśniło wydanie kilkunastu miliardów złociszy na port, do którego być może będzie ciężko dojechać. Albo zrobi się dojazdówka na modłę Raszyna i Janek, tylko jednocześnie. Natężenie ruchu mam na myśli, a nie liczbę pasów. Tabuny kumpli Wróża Macieja wieszczą jakiż fantastyczny port przesiadkowy powstanie. Dilera mają dobrego…

Rzeczywistość jest taka, że ten port może być potrzebny za jakieś 20 lat. Słowo „może” jest kluczowe bo jest nadzieja, że ludzie kupujący mieszkania na Ursynowie (z własnej nieprzymuszonej woli, bez pistoletu przy skroni) dobrowolnie się stamtąd eksmitują, pozostawiając po sobie chociażby jakieś post apokaliptyczne zgliszcza i będzie miejsce na rozbudowę EPWA.
Rozpoczynanie jego budowy teraz (dzisiaj, jutro czy w przyszłym roku) jest również decyzją spóźnioną lekko licząc o jakieś 38 lat. Bo w Polsce firma, która finalnie ten port wybuduje jeszcze nie zaczęła nawet działać. Mamy cała listę potencjalnych bankrutów których nie zabiły (jeszcze) budowane autostrady i stadiony. Do tego należy wziąć poprawkę na ponowne (przy tak wielkim projekcie nawet 2-3 krotne) poprawki już wybudownych dróg startowych, 17 afer korupcyjnych (w tym największa na dostarczanie srajtaśmy na budowy). Rok 2100 ma szansę objąć patronat na tym wydarzeniem.

2. Crème de la crème: rozwój lokalnych portów lotniczych. Ponoć „gorące” lokalizacje to m.in. Sochaczew i Mińsk Mazowiecki… GRUBO!!! Proponuję dołożyć do tego Tłuszcz, Garwolin, Oleśnicę i Świebodzin, by potem pękać z dumy słysząc w budynku Terminalu A garwolińskiego lotniska zapowiedź: Attention please!!! This is final call!!! Passengers travelling to Tłuszcz are proceed immediately…

Widok dedykowanego samolotu podpiętego do rękawa- bezcenny:

lotnisko w każdej gminie?
Garwolin – Tłuszcz? :)
fot. www.facebook.com/SkilledPilots

Lotnisko w każdej gminie? Jest „za”!!! Prawie…

  • Święta racja. Nie brak nam w kraju „polityków” i samorządowców z ambicjami, które daleko przekraczają takie bzdety jak mieszkania i praca dla wszystkich. Oni chcą lotnisk, stadionów, wielkich galerii handlowych, wielkiego świata po prostu. Dla siebie, ma się rozumieć. Nie dla nas.

    • Witki opadają jak się posłucha tych bredni politycznych.
      Teraz jeszcze chcą Szymany do stanu używalności doprowadzić.